Szukamy oszczędności w kosztach kredytowych

Kredyty hipoteczne mają z grubsza bardzo podobne raty, ale nawet gdy różnice sięgają kilkunastu czy kilkudziesięciu złotych, warto poszukać najkorzystniejszej dla siebie oferty – w skali całego okresu spłaty te drobne oszczędności dadzą naprawdę pokaźną kwotę.

Optymalizację kosztów kredytu najlepiej zacząć od dwóch podstawowych opłat, czyli prowizji i marży. O ile z prowizji bank może zrezygnować, tak marża jest zawsze, ale niekoniecznie jest niższa wartość oznacza dobre warunki kredytowe. Zwykle jest bowiem tak, że przy niskiej marży podnoszona jest prowizja i na odwrót. Patrzymy zatem na oba te składniki i wyliczamy ich wspólną wartość. Banki godzą się na obniżenie prowizji kosztem podwyżki marży, ale należy być ostrożny przy takich rozwiązaniach, bo nie zawsze okazują się one dla klienta opłacalne. Generalnie warto się skupiać raczej na obniżce marży, bo zazwyczaj to ona ma decydujący wpływ na koszt kredytu.

Dokonać tego można nie tylko dzięki podwyżce prowizji, ale również w ramach tzw. cross-sellingu. To znaczy, że w zamian za zakup określonych produktów bank zgodzi się na obniżenie marży. Produktami tymi mogą być ubezpieczenia kredytu, konta osobiste, programy oszczędnościowe, karty kredytowe, etc. Nie zawsze jest to opłacalne, bo jeśli rzeczywiście potrzebujemy któregoś z tych produktów, a ich cena jest atrakcyjna, warto skusić się na podobną ofertę.

PrintEmail