MdM dla rodzin z jednym dzieckiem

MdM jako część polityki prorodzinnej skupia się głównie na rodzinach wielodzietnych, zaniedbując w pewnym sensie pary, które mają tylko jednego potomka.

Rodzina 2+1 może liczyć na dopłatę do kredytu w wysokości 15 procent, jednak zdaniem specjalistów, to właśnie takich kredytobiorców powinno się zachęcać wysokimi dopłatami, bo bardziej prawdopodobna jest decyzja o drugim dziecku niż o trzecim czy czwartym. Na razie jednak rząd nie uwzględnia par z jednym potomkiem w swoich projektach i podwyżki dopłat przewidziane są wyłącznie dla rodzin wielodzietnych.

Pary z jedną pociechą nie będą też mogły liczyć na dodatkowe ułatwienia przy zaciąganiu kredytu, np. włączając do umowy innych członków rodziny, by poprawić swoją zdolność kredytową. Jest jednak możliwość otrzymania kolejnych pięciu procent dopłaty, jeśli w trakcie pięciu lat od zakupu mieszkania kredytobiorca urodzi albo adoptuje kolejne dziecko. A co z singlami? Wbrew pozorom, oni także mogą pozytywnie wpłynąć na sytuację demograficzną Polski, mimo że w momencie zaciągania pożyczki nie myślą o potomstwie. Zdaniem analityków, lepsze warunki mieszkaniowe i łagodniejsze warunki spłaty mogą zachęcić osoby samotne do zajścia w ciążę, a do tego właśnie w dużej mierze sprowadza się idea MdM. Jednak bez kolejnych udogodnień nie ma co liczyć na to, że MdM pozytywnie wpłynie na demografię Polski.

Print Email